Silesia Beer Fest II edycja

Jak miło było usłyszeć, że i w tym roku organizowana była druga edycja Silesia Beer Fest. Jest to do tej pory jedyny festiwal piwny organizowany w okolicy. Zeszłoroczny festiwal odbywał się w starej fabryce porcelany, natomiast tegoroczna edycja przeniosła się do Gelerii Szyb Wilsona, która to jest pozostałością po kopalni KWK „Wieczorek”, a konkretnie jest starym szybem wydobywczym. Miejsce jak najbardziej nawiązujące do Śląska.

SBF1

SBF4

By dostać się do wejścia (chyba już standardowo) trzeba było przejść przez strefę Food Truck’ów, których było naprawdę nie mało. Przyznać też trzeba, że liczba miejsc, w których można było przysiąść była naprawdę spora.

 

SBF2

Coś co również się poprawiło w stosunku do zeszłorocznej edycji to (być może trywialna sprawa, ale jednak ważna) ilość Toi Toi. Przy pierwszej edycji ciężko było w ogóle je znaleźć i zawsze była kolejka. W tym roku nawet w szczytowej godzinie dużej kolejki i długiego czekania nie uświadczyłem. Co też ważne same Toi Toi’e i ich okolica były czyste, nie odpychające więc ogromny + dla organizatorów, którzy swoją drogą o czystość zadbali perfekcyjnie. Cały czas było widać obsługę sprawdzającą śmietniki i płuczki do szkła.

SBF3

Przejdźmy już do samego festiwalu. Zaraz po wejściu trafić można było na mapę całego obiektu z wypisanymi lokacjami poszczególnych browarów. Nieodzownie kojarzę to z mapkami w centrach handlowych, ale mnie zazwyczaj one są potrzebne. Znów porównując do roku ubiegłego przyznaję, że w 2015r. Trafiłem na nią całkiem przypadkowo i to przy już przy wyjściu.

SBF5

Tuż obok znajdowała się kasa z (dziwnie to zabrzmi ze strony mężczyzny, jednak osobiście zwracam na takie rzeczy uwagę) naprawdę miłą obsługą.

SBF6

I cena za wstęp 5zł, aż odzywa się wewnętrzne westchnienie zachwytu „typowego Janusza” i „cebulaczka”. Naprawdę bardzo fajna cena jak na rozmiar imprezy i poziomu organizacji, oraz zaplecza technicznego. Co ważne jest to cena, na którą każdy – Beer Geek, czy typowy „Żubropij” na pewno może sobie pozwolić. Można mi zarzucić zbyt satyryczne podejście do tego tematu, jednak o to też chyba walczymy? By przekonać jak największą ilość ludzi do piw rzemieślniczych, albo chociaż uświadomić ich o istnieniu czegoś takiego.

W tym roku zamiast pieczątek otrzymywaliśmy opaskę w sumie różnych kolorach, od czego było to zależne – niestety nie wiem, ale było to dość wygodne rozwiązanie.

Warto też wspomnieć o szkle festiwalowym, którego też żal było nie kupić. Cena to tylko 10 zł za nowe szkło Krosna o pojemności 0,4l i 13zł za pokal 0,5l. Wiem, wiem tak o tych cenach piszę, ale naprawdę jak się zastanowić to naprawdę przyziemne sumy, o które organizatorzy też musieli się postarać.

SBF7

Ciekawym dodatkiem była sala, w której można było zagrać w odjechane gry planszowe i generalnie stoisko, na którym mogliśmy je zakupić.

SBF8

Zaciekawiły mnie też dwie stojące ramy opisujące browary, które znajdowały i znajdują się w naszym regionie.

SBF9

SBF10SBF11SBF12SBF13

SBF14

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

SBF15SBF16

 

 

 

 

 

SBF18

 

 

 

 

 

 

Jak w zeszłym roku, tak i w tym dostaliśmy niewielki prospekt, w którym urzekała mnie jedna rzecz.

SBFminia

SBF19

Ideałem byłby np. osobny bloczek z powiedzmy 20 tabelkami do oceny piwa, tak żeby można sobie było zapisać każde zdegustowane piwo. Taki „notesik” mógłby być sprzedawany za jakąś symboliczną kwotę na stoisku festiwalowym, czy też w kasie. Kto wie – może w przyszłym roku?

Ale sama broszurka też jest cennym dodatkiem. Prócz opisów wystawców, programu imprezy, znalazł się też krótki opis tego jak powinno się na samo piwo spojrzeć pod kątem wyglądu, aromatu i smaku.

Samo rozmieszczenie wszystkich stoisk było optymalne na obu salach. Jedynie główna scena gdzieś chen daleko upchana w kącie ze słabym nagłośnieniem mogła być zaliczana jako niedociągnięcie organizacyjne.

SBF20

SBF21

SBF22

SBF23

Przyznać też trzeba, ze samo wnętrze było znacznie bardziej atrakcyjne, niż w zeszłorocznej lokalizacji. Jako, że jest to galeria akcenty artystyczne przewijały się wewnątrz, jak i na zewnątrz budynku.

Nie zabrakło też kultowych leżaków, których było naprawdę sporo, a prócz nich miejsc siedzących w formie ław i stołów też nie zabrakło.

W programie za to znalazły się prelekcje, można było uczestniczyć w kursie sensorycznym, odbyła jedna z bitew Beer Cup – Bitwa Piwowarów Kato 2016,

SBF24

SBF25

można było również zdegustować piwo Jopejskie uwarzone przez Alechanted.pl

O tym czy smakowało możecie poczytać na stronie piwowara TUTAJ.

Śląski oddział PSPD również miał swoje stanowisko i reprezentantów.

SBF63A o płuczki do szkła zadbał sklep piwopiweczko.pl

Co najważniejsze można było porozmawiać też z przedstawicielami browarów na żywo, w cztery oczy z czego starałem się korzystać.

SBF26SBF27SBF28SBF29SBF30

Za co, niektórych przepraszam bo mogło to być nieco upierdliwe.

Oczywiście natrafiłem również na przedstawicieli blogosfery piwnej Darka z Piwnych Degustacji i Kamila z Alechanted.pl, oraz Tomka z Browaru Gdynia.

Imprezie towarzyszył też konkurs piw domowych, w którym wziąłem udział i o dziwo zająłem pierwsze miejsce w kategorii Foreign Ekstra Stout, czego naprawdę się nie spodziewałem.

SBF3113334562_640652302754952_281863671_o

Jednak samo ogłoszenie wyników i wręczenie dyplomów, oraz nagród pozostawiało wiele do życzenia, jednak nie odejmowało radości ze zwycięstwa.

A jakich piw udało się spróbować?

Browaru PROBUS

SBF32

SBF33

Odsiecz 1683 – Bardzo dobry Pils z wyraźną goryczką, fajnym słodowo chmielowym aromatem, jednak sam aromat wydawał się świeży.

SBF34

Grunwald 1410 – Rye Dry Stout z palono popiołowym aromatem i wyraźnymi nutami żytnimi. W smaku również dało się wyczuć teksturę i smak żyta.

SBF35

Grodziskie – Które niestety nie otrzymało etykiety, gdyż jest to podobno jednorazowy wypust. Poprawne, stylowe, jednak mętne.

Browar na Jurze

SBF36

Kwas Pruski – Pozycja obowiązkowa jak dla mnie na rozpoczęcie festiwalu. Lekkie, rześkie i oczywiście kwaśne, jednak w tym roku chyba nieco mniej kwaśne.

SBF37

Browar Pinta

SBF38

Table Brett -Mocno stajenne Ale, jednak przez bretty wydaje się takie przyciężkawe w odbiorze.

SBF39

American Barleywine – Owocowe w aromacie, nieco karmelowo słodowe, z wyczuwalnymi estrami. W smaku dość słodkawe i alkoholowe. Gdyby je poleżakować ułożyło by się lepiej.

SBF40

American Stout

SBF41

Kwas Alfa z pompy – Naprawdę orzeźwiające przyjemnie cytrusowo kwaśne jednak nie przesadnie, nisko wysycone, bardzo dobre na restet.

SBF42

Rzemieślniczy Browar Reden

SBF26

Master of Grains – Super piwo uwarzone na dzikich drożdżach wyizolowanych z Duńskiego środowiska. W aromacie najpierw lekkie brettowe aromaty z intensywnymi nutami brzoskwini? Słodkiej pomarańczy? Do tego dochodzą nuty zbożowe, które są intensywne w smaku.

SBF44

Yellow U-Boot – Przyjemne piwo z niemiecko chmielowymi akcentami.

SBF43

Minibrowar Reden

SBF29

Brett Truskawka – Genialne piwo z dodatkiem truskawek, fermentowane jedynie na dzikich drożdżach. Określiłbym jego smak i aromat jako lody truskawkowe.

20160514_184002

Beer Bros

SBF46

LollyHop – Pale ale z dodatkiem landrynek. Oczywiście cukierkowość w aromacie i smaku była wyczuwalna natychmiast, jednak piwo potraktowałbym jako ciekawostkę.

SBF47

Browar Babajaga

SBF48

Chmielarka Oktawia i Chmielarka Sybilla – Bardzo dobre, lekkie i pijalne pale ale na polskich chmielach.

SBF49

Browar Widawa

SBF50

Shark – Mocno wytrawne piwo, które prócz goryczki niewiele oferuje.

SBF51

Wędzony Porter Bałtycki 24 – Leżakowany w beczce po brandy. Bardzo dobry, fajnie wygładzony z umiarkowaną wędzonością i beczkowym charakterem.

SBF52

Browar Bazyliszek

SBF54

WWA – Przyjemne nieprzesadnie torfowe piwo, które mimo 18° ekstraktu przyjemne i łagodne w odbiorze. Polecałbym nawet początkującym Beer Geekom.

SBF53

Jasna Cholera – Rześkie owocowo, ziołowo pachnące piwo z nutami belgijskich drożdży.

SBF55

Browar Szpunt

SBF56

Nigami – W aromacie mocno cytrusowe piwo z nutami kolendry, pomarańczy oraz dozą zbożowości, w smaku podobnie.

SBF57

Browar Brokreacja

SBF58

The Teacher – Dobry Pils, jednak ze słodkawymi nutami w aromacie

SBF59

Browar Raduga

SBF28

Night Fiver – Przyjemny w odbiorze, nie jest ciężkim „klocem”. Intensywnie czekoladowe z wyraźnymi nutami dębowymi i odrobiną wanilii.

SBF60

Browar Hajer

SBF61

Rajza do Kalifornii – Bardzo pijalna APA

SBF62

Nauczony niezbyt chlubnym zakończeniem zeszłorocznego festiwalu w tym roku spróbowałem dużo więcej piw i zakończyłem festiwal z twarzą.

Podpytałem kilku wystawców jak oceniają tegoroczną edycję festiwalu. Cóż większość głosów mówiła o tym, iż frekwencja na zeszłorocznym festiwalu bardziej dopisywała. Za przyczynę wskazywano lokalizację na uboczu miast, jednak należy też wspomnieć o tym, iż lokalizacja zeszłorocznej imprezy – Stara fabryka porcelany – znajdowała się na liście obiektów, które można było zwiedzać w ramach Industriady, w trakcie trwania festiwalu odbywał się tour de pologne i jego trasa przebiegała nieopodal obiektu. Dla mnie tegoroczna lokalizacja była dużo ciekawsze, a organizacja od strony technicznej (prócz sceny festiwalowej) dużo lepsza.

W tym roku też przyglądałem się, kto tak naprawdę odwiedza festiwal. Odwiedzającymi były całe rodziny, ludzie w garniturach, dresach, glanach, czasami nawet osoby z psami, ludzie młodsi, starsi i seniorzy – naprawdę pełen przekrój ludzi. Mimo to cała impreza z mojej perspektywy przebiegła w spokoju, bez problemów i z pełną wspólną akceptacją ludzi na około siebie. Wszyscy byli dla siebie życzliwi i nikt nikomu nie wadził. Jest to fakt, który powinien cieszyć każdego z nas, bo pokazuje czym jest kultura picia piwa i że da zrobić imprezę wyładowaną alkoholem po dach, bez przykrych incydentów. Podobno znowu był jakiś incydent z osobą na wózku inwalidzkim, ale osobiście tego nie widziałem, więc piszę o tym w ramach plotki, czy ciekawostki.

Reasumując bawiłem się świetnie, jestem pod pozytywnym zaskoczeniem organizacji całej imprezy. Mam nadzieję, że kolejne edycje odbędą się z jeszcze większą pompą, czego życzę nam wszystkim, a organizatorom – Wielkie dzięki!

P.S

Przepraszam, za jakość zdjęć, ale taszczenie ciężkiej lustrzanki po wielogodzinnej imprezie zakrapianej alkoholem może być uciążliwe, więc postanowiłem dać szansę nowemu telefonowi, który moim zdaniem godnie zastąpił aparat kompaktowy.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Silesia Beer Fest II edycja

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s