O Freli słów kilka

Jak już wszyscy wiemy projekt Bartłomieja Lenarda i Wojciecha Biegusa zakończył się wielkim sukcesem i zaowocował wyprodukowaniem bardzo ciekawych szkieł do degustacji piwa. Frela – bo taką nazwę nadano pokalowi ze Śląska spotkał się chyba z ciepłym odbiorem – w moim przypadku na pewno.

Już sama historia powstania pomysłu i projektu wzbudza zainteresowanie. Jak mówią twórcy kształt przyśnił się Bartkowi, który po przebudzeniu naszkicował go na swojej tablicy. Nie tak dawno temu postanowili spróbować zebrać sumę, która pozwoliłaby na wyprodukowanie niewielkiej partii szkła, która głównie miała dotrzeć do wspierających ich akcję Crowdfundingową ludzi. Jak nie trudno zgadnąć zbiórka zakończyła się sukcesem

Muszę powiedzieć, iż takiego zaangażowania nie widziałem już dawno. Bartek i Wojtek postanowili dostarczyć szkło osobiście do ludzi mieszkających na terenie Śląska. Nie chcę wiedzieć ile musiało to ich kosztować czasu, zdrowia, nerwów, o pieniądzach nie wspominając. Może nie dla wszystkich ma to znaczenie, jednak mnie było naprawdę miło kiedy mimo mojego odkładania dostawy Chłopaki pamiętali o mnie co jakiś czas odzywając się i szukając odpowiedniego dla mnie terminu. Niesamowita była dla mnie też sama dostawa – Wojtek przywiózł właśnie szkło osobiście, podziękował za wsparcie, uścisnął dłoń i chwilę porozmawialiśmy. Dołączona kartka z podziękowaniem podpisana Przez Bartka i Wojtka dodaje ekskluzywności, ale przede wszystkim pokazuje Ich podejście do tematu i zaangażowanie.

Sam Wojtek jest sympatyczny i zapewne będę chciał z nim, oraz Bartkiem porozmawiać nieco dłużej.

Ale co sądzę o samym szkle.

Jego dużą zaletą jest wykonanie z grubego i solidnego szkła – niejeden z nas wie czym się kończy mycie cienkich szklanek. Już sam kształt sprawia wrażenie solidności. Kłopotliwe bywa jednak domywanie przewężenia na dnie, ale i z tym można sobie bez problemu poradzić, a w końcu dzięki niemu możemy lepiej ocenić barwę i klarowność piwa. Zwężenie u góry za to pozwala skumulować się aromatom naszego trunku. Słyszałem głosy, że większy model (który tylko posiadam), o pojemności 0,5l jest niestabilny, z powodu małej podstawki, jednak ja przy użytkowaniu żadnych problemów nie mam i myślę, że to szukanie dziury w całym. Dzięki zwężeniu u dołu pokal bardzo pewnie leży w dłoni, a dzięki grubemu szkłu nie mamy obaw, że go uszkodzimy. Dość płaskie dno „czaszy” pozwala szybko ogrzać piwo, by lepiej się otworzyło.

Reasumując – cała akcja, historia, samo szkło i przede wszystkich twórcy sprawiają pozytywne wrażenie i powinniśmy chwalić takie inicjatywy. Dochodziły mnie głosy, że to po prostu dobra znajomość marketingu, skok na kasę, czy też żerowanie na Beergeekach. Trochę to smutne, iż utrwalamy stereotyp polaka, a nie widzimy pozytywów i nie pochwalamy dobrych inicjatyw, wszędzie doszukujemy się szwindlu i chęci wyciągnięcia od nas pieniędzy. Trochę jest mi tez nie w smak, że szukając informacji na temat szkła wśród popularnych blogerów nie natrafiłem na tekst, czy film o samym szkle, prócz materiału promującego zbiórkę na kanale Tomasza Kopyra i cichego prodakt plejsment, lub być może po prostu źle szukam.

Bartłomieju, Wojciechu – trzymam za was kciuki, żeby brend Frela się rozwijał i powiększał swój asortyment.

WPIS NIE JEST WE WSPÓŁPRACY, CZY TEŻ SPONSOROWANY.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s