Warzymy: Berliner weisse/ Gotowanie i fermentacja

Berliner to niepozorne piwo, które w teorii może wydawać się proste do uwarzenia. W rzeczywistości to bardzo czasochłonne zadanie.

20 grudnia po 2 dniach zakwaszania w 32-35°C pH ustabilizowało się w granicy 3,0 pH.

Pomiar po zakwaszaniu

Pozostawiając osad w fermentorze do kociołka trafiło 25l zakwaszonej brzeczki.

W zwyczaju mam piwa z dużym udziałem słodu pilzneńskiego gotować 90min, żeby odparować jak najwięcej prekursorów DMS.

Po 30min gotowania, do kotła powędrowała zawrotna ilość 3g chmielu Iunga, a na ostatnie 15min:
– 12g startego świeżego imbiru,
– 5g suszonego kaffir,
– 5g zestu z limonki.

Gotowanie brzeczki

Po 90min postanowiłem gorącą brzeczkę zlać do fermentora i schłodzić przez noc na balkonie, zamiast używać chłodnicy i marnować wodę.

Po gotowaniu otrzymałem 21,5l brzeczki o ekstrakcie 9°blg.

Po rozcieńczeniu do 8°blg otrzymałem około 23,5l brzeczki.

Za fermentacje odpowiadały drożdże US-05, które po 7 dniach fermentacji w 19°C odfermentowały do 2°blg.

27 grudnia, czyli po tygodniu piwo trafiło na fermentacje cichą, która pierwsze 5 dni przebiegała nadal w 19°C. Spowodowane było to dodaniem jeszcze 12g imbiru, 5g zestu z limonki i 3g suszonego kaffir, by aromat i smak był intensywniejszy. Wszystkie dodatki wrzuciłem do pończochy z kieliszkiem, wygotowałem w pobranym z fermentora piwie i dodałem do całości.

Po 5 dniach pończochę wyciągnąłem i wystawiłem piwo na balkon w celu dokładnego wyklarowania.

Dziś mija 2 dzień cold crasha. Za kolejne 2 pewnie piwo zostanie już rozlane z finalnymi parametrami 3,0% alk. 4IBU, 2°blg, 3pH.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s